Prześladowanie Oławy

W tym dziale postaramy się przedstawić prześladowania, jakim były poddawane wszystkie osoby czynnie wspierające dzieło Objawień. Prześladowania w czasach PRL-u następowały raczej ze strony władz, zaś potem coraz bardziej wroga stała się postawa hierarchii, szczególnie zapamiętały był tutaj wrocławski metropolita, ks kard. Henryk Gulbinowicz.



Ks. Kard. Henryk Gublinowicz,
metropolita wrocławski

Ten hierarcha wyjątkowo mocno i zapamiętale prześladował Objawienia w Oławie, odmawiając rzetelnych badań, do których jako biskup miejsca jest zobowiązany. Powódź z 1997r. omal nie zniszczyła wrocławskiego pałacu biskupiego i katedry, a Oławę zostawiła ocaloną. Prześladowań ze strony ks. kard. było bardzo wiele, na chwilę obecną wspomnimy tylko brak interwencji u władz wobec prześladowanego miejsca Objawień, nawet jako domniemanego, oraz usilne przeciwdziałanie przyjazdowi do Oławy św. Jana Pawła II.


Wojciech Jaruzelski, dyktator w PRL-u

1984 – „Każdy ma taki cud na jaki zasługuje”

W trakcie odbywającej się 16 marca 1984 roku Krajowej Konferencji Delegatów PZPR, I sekretarz KC PZPR Wojciech Jaruzelski wypowiedział następujące słowa:

„Kulturę rozumiemy szeroko: jako kulturę pracy i współżycia, słowa i obyczaju, stosunków między ludźmi. Pod tym względem powodów do zadowolenia jest mało. Obok wyrównywania się różnic kulturalnych, obok lepszych wzorców życia, mamy nadal obszary zacofania, a nawet recydywę zwyczajnej ciemnoty. Szczytowym jej przejawem były np. bzdury o karlińskiej ropie, co to miała uczynić z Polski drugi Kuwejt, ale, niestety, sąsiedzi nie pozwalają i tajnym rurociągiem pompują prosto do Moskwy. Ostatnio tysiące naiwnych pognało na kolejny „cud” do Oławy. Każdy ma taki cud, na jaki zasługuje. Ale jest i ta najgroźniejsza społecznie ciemnota, wyrażająca się w chuligaństwie i brutalności, pijaństwie i plugawieniu języka. Tego zazwyczaj wolą nie dostrzegać ci, którzy tak chętnie przybierają różne «wykwintne», «europejskie» i «światowe» pozy”.

133 total views, 2 views today